Na dole mapka, gdzie byliśmy :) To znaczy A był w delegacji, i ciężko pracował, no ale zabrał mnie ze sobą, i stąd te zdjęcia ...
W każdym razie zajechaliśmy aż pod chińską granicę prawie, tj ok 300 km, co w Kazachstanie nie jest dużą odległością.
To zapora , sztuczna, na rzece Ily, bardzo malownicza. Na pewno tam jeszcze pojadę....


Tutaj Urząd Podatkowy pozdrawia wszystkich płacących podatki :)
A podatki w Kazachstanie, to odrębny temat :)


a tam w oddali góry w chmurach, nie mogliśmy uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. To naturalna granica z Kirgizją, podobno na piechotę idzie się 4 dni. :)

A tu kumyschana, czyli jurta prz drodzę, gdzie można napić się kumysu, kupić też inne wyroby mleczne, wszystkie z mleka kobylego ofkors.




tutaj mapka, można popatrzeć gdzie byliśmy i zlokalizować rzekę Ily.






Zjawiskowo!
OdpowiedzUsuń