się doczekać ... :)
środa, 23 grudnia 2009
sobota, 7 listopada 2009
Roksonaki
piątek, 9 października 2009
surprisa
Mamy w dziale rewelacyjnego kierowcę. Jest Grekiem, fantastycznym człowiekiem, na pewno kiedyś o nim napiszę. W każdym razie Wiktor, bo tak ma na imię, kiedy dowiedział się, że jestem Polką, zaczął śpiewać tę piosenkę. A dziewczyny nie wiedziały, że to nie kazachski "przebój" :) A potem słyszeliśmy ją w restauracji, śmiechu było co niemiara :)
Niestety znalazłam tylko taką wersję, można zacząć oglądać od 1.20 ...
Przyjemnego zdziwienia :)
sobota, 3 października 2009
TIK
Mamy tutaj trochę słaby net, więc nie zawsze mogę pisać. O pracy pisać nie będę na razie, bo...nie. Dużo emocji mnie to kosztuje i na razie muszę przywyknąć. A dzisiaj musiał nagle wylecieć do Gruzji, nasze plany na weekend przenosimy na póżniej, a szkoda, bo miały być kaniony i gorące żródła :( A ja siedzę sama w domu i robię wszystko, żeby nie zabierać się za prasowanie koszul :) Ze zdziwieniem odkryłam dziś, że rozumiem ukraiński:)
we love east
Jak ma być ambitniej, to może Sevara?
Sevara jest co prawda z Uzbekistanu, ale nic podobnego tutejszego jeszcze nie znalazlam. No ale przecież, tak naprawdę to Uzbekistan jest moim celem, więc czemu nie teraz. Nie jest to muzyka dla wszystkich, uprzedzam, ale też nie ma potrzeby, żeby wszystkim się podobało.
Wersja całkiem tradycyjna, dla bardzo już wytrwałych, no ale te stroje, kolory....
Uzbekistan......