czwartek, 18 lutego 2010
już czas....
środa, 17 lutego 2010
mam jeszcze...
zaległą relację z Wigilii... która zaczęła się krwawo, telefonem A z rana, że nie zdąży wrócić z Astany, będzie w Almaty dopiero 25.12 no i że nie ma na to wpływu...... Zagroziłam od razu wszystkimi dostępnymi represjami, karami i sankcjami... więc postarał się... a najlepszy był kierowca, który słysząc naszą rozmowę powiedział:nie martw się Dorota, Szef na pewno przyleci, a jak przyleci, to ja zrobię wszystko, zeby jak najszybciej był na kolacji :) a kolację zaczęliśmy o 20:00, kiedy Panowie przylecieli.... a teraz szczegóły: Wigilia była międzynarodowa, polsko-czeska... choinka biało-czerwona. jak widać na zdjęciu, zmywał Mikołaj........ mieliśmy także nie zapowiedzianego gościa,(jak to się pisze, jak to się pisze...) a jakże, zgodnie z tradycją..... no i barszczyk, pierogi, prezenty.... i, co mnie bardzo zaskoczyło, chociaż znaliśmy się wszyscy bardzo mało, atmosfera była bardzo serdeczna.... prawie jak w Polsce :)
poniedziałek, 25 stycznia 2010
bardzo mi przykro...
poniedziałek, 11 stycznia 2010
co robicie....
...z samego rana po przyjściu do pracy? kawę? może herbatę? może sprawdzacie pocztę? oplotkowujecie szefa? albo przeglądacie notatki"z wczoraj"? Tutaj pierwszą rzeczą, którą się robi po przyjciu na rabotę, to sprawdzenie, kto ma dzisiaj urodziny... jest to bardzo ważne.... sprawdza się tą informację co rano na wewnętrzym serwerze firmy, zazwyczaj to tabela, a jakże, w naszym ukochanym exl, którą uaktualnia office manager. Niekedy też marketing wywiesza jakieś wesołe zajawki z planem urodzin na cały miesiąc. Mnie uprzedza co rano Elmira,( która podstępnie próbowała wyłudzić ode mnie moją datę ) --Dorota, pamiętaj, dzisiaj dzień urodziń u tego i tego-- , A uprzedza jego sekretarka, zdaje się przesyłając razem z porannym, outlookowym kalendarzem... Osoba, która tego dnia ma swój dzień, przychodzi zazwyczaj pięknie ubrana, jeżeli jest to kobieta, to może być nawet suknia, makijaż etc... , odbiera od rana życzenia i gratulacje, jeżeli jest to ważna osoba, to przybywają również delegacje z zaznajomionych kampanii.... oczywiście z kwiatami, balonikami i prezentami... tort jest obowiązkowy. Najlepiej nie jeden, żeby był wybór... Tak mija jej cały dzień w pracy. A wieczorem obowiązkowo zaprasza znajomych na uroczyste obchody w jakiejś ulubionej restauracji czy pubie. W związku z czym, następnego dnia nie do końca pracuje, bo wczoraj miała urodziny. Czasami nie do końca też pracuje dzień przed, bo przecież jutro ma urodziny i musi się przygotować. A do tego, funkcjonuje tutaj mnóstwo piosenek dotyczących tej specjalnej okazji... Wklejam najbardziej znaną i popularną.
A Ty Ziuziu? Ubrałeś się dzisiaj ładnie???? Zamówiłeś torty?
"С днем рождения !!!!!!!!!"
С днём рожденья тебя поздравляю!
Здоровья, радости желаю,
И чтоб жил ты много лет
Без слёз, без горести, без бед!
środa, 6 stycznia 2010
jakie macie....
...... ogłoszenia na waszych klatkach schodowych? My mamy różne. O wyłączeniu prądu, o wyłączeniu ciepłej/zimnej wody np...... Ale to tylko czasowe. A na stałe wiszą u nas dwa: o postępowaniu w razie pożaru, a także w razie trzęsienia ziemi. Jak zachowywać się w trakcie i po..... Podobno jedno już przeżyliśmy, jakąś „trójeczkę”, ale byliśmy akurat w aucie i pozostaliśmy w nieświadomości, że trzęsie..... a z egzotycznych ciekawostek, to czy pisałam już, że nasza gospodyni handluje wielbłądami? sprzedaje je do Emiratów... a tutaj cytat z internetu:
Zagrożenie przestępczością jest mniejsze niż w Polsce. Przypadki pobicia cudzoziemców czy napady z bronią w ręku zdarzają się sporadycznie. Jednakże przestępczość w Kazachstanie ma swą lokalną specyfikę. Powszechną plagą jest korupcja i wymuszenia. Należy się liczyć z tym, że cudzoziemiec może zostać poproszony o okazanie dokumentów przez umundurowanych bądź ubranych po cywilnemu pracowników policji. Mogą oni szukać pretekstu do wyłudzenia łapówki. W takich sytuacjach należy być stanowczym i żądać kontaktu z konsulem. Dobry skutek odnosi też prośba o wylegitymowanie się policjantów. Jeśli chodzi o kradzieże, należy uważać zwłaszcza na złodziei kieszonkowych.
niedziela, 3 stycznia 2010
no i ...


tak się jeszcze nauczyłam :) no to jeszcze trzeba dodać, że Nowy Rok to najważniejsze tutaj święto. Ulice i budynki są pięknie udekorowane, wieczorami wszystko się świeci, nawet na naszym osiedlu postawiono dwie świąteczne "jołki". W sylwestra od rana zabawy dla dzieci i dorosłych - tutaj dzień wolny. Dzied Moroz i Snieguroczka królują wszędzie. No i pół grudnia i styczeń - noworoczne zabawy dla dzieci. I nie tylko, bo dorośli mają serię noworocznych kolacji. Na zdjęciu księgowa :( i marketing.... I wszystkie te obchody pod znakiem Tygrysa, bo wg chińskiego kalendarza, taki rok właśnie mamy. Wg zwyczaju, do 24 świętuje się rozstanie ze Starym Rokiem, wszystkie długie i refleksyjne toasty są mu poświęcone, a po północy już tylko za Nowy Rok. Przyznam, że trochę to męczące, każdym musi wypowiedzieć toast, im dłuższy tym podobno lepiej, potem krzyczy się "ura", stuka ze wszystkimi kieliszkami....i dopiero można wypić.. no coż, co kraj, to obyczaj :)
nie mam jeszcze...


zdjęć z Wigilii, ale mam już Sylwester. Spędziliśmy go u Hasana i Rabijii.. :) Hasan jest z Azerbejdżanu, ma dom w Kirgizji, ale mieszka tu. Rabija... dokładnie nie wiem, ale ma w sobie irańską krew. Gospodyni własnoręcznie przygotowała manty (takie olbrzmie pierogi z mięsem, przygotowane na parze), oraz dolmę - gołąbki w liściach winogron. Były nacjonalne tańce, konkursy przeprowadzone przez dzieci, i dużo śmiechu :) Oczywiście, obowiązkowo petardy, po wypadku w Permie zabronione, ale kto by się tutaj przejmował :) Oczywiście, po wschodniemu, stół cały zastawiony, nie można mieć nawet na chwilę pustego talerzyka, bo gospodarz zaraz coś nakłada... Jeśli mówimy o polskiej gościnności, to nie wiem, co pisać o wschodniej :) Był to na pewno inny Sylwester, bardzo domowy i wesoły. Kolejność zdjęć jak zwykle mi się pomieszała, ale trudno :)
Moja ukochana Rabija, bardzo ciepła osoba, ma sexy chrypkę i śmieje się do łez!

Hasan, gospodarz domu, panuje niepodzielnie nad całą rodziną :) Mają razem z Rabiją dwójkę dzieci, ale pomagają jeszcze bratu Rabiji, który pracuje w Almaty, a jego żona z trzema dziewczynkami mieszka w mieście Czu . A ponieważ Nowy Rok, to olbrzymie święto, przyjechała do Almaty z dziećmi na tą okazję :) Hasan pomaga też swojemu siostrzeńcowi, który studiuje w Biszkeku, a który też był gościem. I nie wiem nawet komu jeszcze pomaga, ale rodzina tutaj to najważniejsza wartość.


Piękna Leila :)






