Ach, pomeczę Was dzisiaj zdjęciami :) Ale co tam, to dla mnie zachwycający folklor, chociaż taksista stwierdził, że to tylko dla obcokrajowców :) Bo Kazachowie i Uzbecy w zasadzie nie tańczą :) Restauracja Alasza, wieczór polsko-czeski (jak widać :) ) Szkoda, że nie mogę dodać muzyki.





















A. wyraźnie ukontentowany. Ma powody :))))
OdpowiedzUsuńDorota, coraz lepsze zdjęcia robisz. Brawo!
hmmm.....a ja okna uszczelniam ;) Potańcowałby bym :)
OdpowiedzUsuńD
Żadne tańce, do roboty, albo lepiej nie.....?
OdpowiedzUsuńTyle jeszcze całych rzeczy w domy. Dorota ratuj. Sobotnia praca w niwecz i tak dalej. eMKa.
eeeee, te akurat zdjęcia takie ładne, bo kolorowe :) przy czym, bardziej mam w głowie, żeby jak najwięcej Wam pokazać, niż prezentować tu jakieś moje umiejętności, chociaż oczywiście chciałabym nauczyć się jak najwięcej... mam zaproszenie do kołka fotograficznego kobiet-expatów w Ałmaty, ale nie mam czasu :)
OdpowiedzUsuńD - tańcować to Ty umiesz ! :)
eMKa- na ratunek lecę, pędzę, klapki pogubię! :)