przedwczoraj pozdrowić Was wszystkich w związku ze Świętem... ale nie udało się.... czy spóźnione też się liczy? :)
z tej okazji my wybraliśmy się do restauracji dongijskiej.. :)
dongowie
w sobotę idziemy na półoficjalne spotkanie z Polakami, z okazji 11.11 oczywiście, więc znowu bedzie okazja kogoś nowego poznac :)
PS;
a google u mnie też biało czerwone tego dnia....
piątek, 13 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No patrz, a u mnie tylko: malarzowie i stolarzowie. eMKa
OdpowiedzUsuńwyślij jakieś fotki potem... jestem ciekawa :)
OdpowiedzUsuńOj, współczuję, Ci Mariola. U mnie dziś hudraulik szaleje. Komunikacja z przedstawicielami niektórych fachów (np. mechanik samochodowy, hydraulik, stolarz itp.)sprawia mi sporo problemów. Okazuje się, że najlepszy sposób żeby się jakoś dogadać to "na blondynkę". Udajesz, że nic nie wiesz i nie rozumiesz i uśmiechasz się uroczo, a oni wtedy bardzo pomocni. Bywa więc zabawnie, ale na dłuższą metę męczące to okropnie, nawet bardziej niż sprzątanie po remoncie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ewa
też proszę zdjęcia na priv po zakończeniu akcji "na froncie robót" :)
OdpowiedzUsuńale mi net dzisiaj szybko działa, prawie jestem "on line" :)
Patrz Ewa, a ja myślałam, że na blondi to mój patent! Ale działa!
OdpowiedzUsuńee, blondynki.......... nie pochlebiajcie sobie! świetnie sobie z tym radzicie!!!!
OdpowiedzUsuńjaki tam front robót - froncik robótek. Po pierwsze b. głośny i gadatliwy stolarz, no i te kolory farb: słoneczna dolina, zielona łąka, morelowy chomik, noc Grenlandii, tajemniczy żubr - to i kupiłam łososiowy - jakiś znajomy mi się wydawał. Wyszło jak zawsze - "Blondynki lubią różowy" - komentarz D.
OdpowiedzUsuńeMKa
PS. Widoczek z Moskwy idzie do oprawy.
hi hi hi.....
OdpowiedzUsuńw aktualnuch trendach farb jestem na bieżąco można powiedzieć, ale chomika i żubra nie kojarzę :))))))))))))))))))))))))))
Do D.
OdpowiedzUsuń"Blondynki lubią rózowy"
A Ty jaki byś wybrał? Obstawiam tajemniczego żubra :)) Ale nie musi być z tej listy.