niedziela, 11 października 2009

w subbotu wieczeram......

  Złota Rybka to ja nie jestem i kazachskiego rocka znaleźć nie umiem..... :)

A tu fotorelacja z kolacji w naszej osiedlowej kazachskiej restauracji...  to te jurty wcześniej na zdjęciach...

Jak będzie net, jutro wszystko opiszę detalicznie, bo dziś już późno  :)















4 komentarze:

  1. Zdjątka cudne! I knajpka niczego sobie. Nie miałabym nic przeciwko takiej jurcie u siebie pod blokiem :) Jedzonko wygląda zachęcająco. Tylko chyba ciut kaloryczne?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabiję Cię jak tylko przyjadę!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Natala11/10/09

    ja też wczoraj miałam pieczone jabuszka tylko nie miałam się z kim podzielić. siedze w domu sama:(

    OdpowiedzUsuń
  4. jabuszka :) córeczko eta toczna :)

    OdpowiedzUsuń