Dzisiaj był "dzień baursaka", w związku z tym rozstawiono stragany, a my oczywiście wybraliśmy się na targ. Boursak, to rodzaj ciasteczka, zresztą, wszystko jedno, i tak nie znależliśmy tych ciastek. Ale pełno warzyw, mięs, wyrobów mlecznych i miodu.
Oczywiście - szaszłyki! Kazachowie mówiąo sobie, że są drugą na świecie społecznością pod względem spożycia mięsa na głowę.
Pierwszą są.... wilki.
Mówcie co chcecie, ale do takiej sprzedaży mięsa raczej się nie przekonam . :(
W każdy ostatni weekend miesiąca w Almacie targ rękodzieła, nie tylko kazachskiego. Kapcie, czapki z wielbłądziej wełny... Obrazy "filcem malowane", a na koniec ręcznie wykonane naczynia z Uzbekistanu.
a i jeszcze, poniekąd służbowo, otwarcie lodowiska przy centrum handlowym....
Fajny mały :)
Przyznaj się lepiej ile tych uzbeckich skorup nabyłaś przy pierwszej wizycie na tym targu?
OdpowiedzUsuńnie wiem kto to napisal, ale dobrze zna moją Mamusię:)
OdpowiedzUsuńno co, oj.... kupiłam TYLKO jedną miskę niebieską na jabłka (jest nam niezbędna po prostu, cały czas tutaj dostajemy jabłka) no i coś takiego małego, cacko po prostu, powiedziałam, że na popielniczkę, ale mi szkoda, no to na cukierniczkę, ale my nie slodzimy... ale mam :)
OdpowiedzUsuństoi puste ale cieszy oko, skarb po prostu :)
a co do pierwszego wpisu... mam pewne podejrzenia :)
OdpowiedzUsuńPS a specjalnie starałam się więcej nic nie kupować, bo w październiku wybieramy się do Uzbekistanu i ostrzę ząbki :)
a ja mam podejrzenie, że jeszcze kilka wypraw na tego typu bazarki w Kazachstanie i krajach ościennych i przez te parę lat całkiem obrośniecie skorupami.
OdpowiedzUsuńPozdrówki,
E.
zupełnie nie wiem, o czym piszecie..
OdpowiedzUsuńprzecież z Moskwy przywiozłam sobie TYLKO jeden serwis uzbecki na 6 osób, więc wiadomo, że jeszcze przynajmnie jednego mi brakuje. I dwa przepiękne talerze... które się potłukły, więc chyba naturalne, że muszę je kupić. Poza tym, jak je kupiliśmy, takie piękne, to wiadomo było, że dwa nie starczą :)
nie martw się Mamuś, jestem za talerzami, tylko zapakuj dobrze!
OdpowiedzUsuńTwojej córce bardzo podobają się takie wyszywane torebki jak na zdjęciu nad kapciami po prawej:)
OdpowiedzUsuńtak a propos tego, że miałąm sobie coś wybrać:) te pomarańczowe są mega:)
buzi!
A ile Ty masz torebek!!!!
OdpowiedzUsuńKtóre pomarańczowe, te skórzane czy wyszywane?
wiedziałam ze się zgodzisz:) te wyszywane ale nie wiem czy nie ładniejsze te kremowe z tyłu na lewo od pomaranczowych. z frędzlami. jak myslisz?:)
OdpowiedzUsuń