Mamy w dziale rewelacyjnego kierowcę. Jest Grekiem, fantastycznym człowiekiem, na pewno kiedyś o nim napiszę. W każdym razie Wiktor, bo tak ma na imię, kiedy dowiedział się, że jestem Polką, zaczął śpiewać tę piosenkę. A dziewczyny nie wiedziały, że to nie kazachski "przebój" :) A potem słyszeliśmy ją w restauracji, śmiechu było co niemiara :)
Niestety znalazłam tylko taką wersję, można zacząć oglądać od 1.20 ...
Przyjemnego zdziwienia :)
dobre:)
OdpowiedzUsuńcóreczka
aaa nie wiem czy dostałas mojego sms- widziałam nowy film Almodovara... faaaaaajny... taki robiony na stary, stara muzyka, piekne kolory, jeden z lepszych nowych.
OdpowiedzUsuńa dotrwałaś do wokalizy :)))))
OdpowiedzUsuńa Almodovara zazdroszczę :(
Obejrzałam film: gdy zaczyna się piosenka, pełne zaskoczenie. Ja wyobrażałabym sobie, że to my zapożyczyliśmy tę melodię :-)
OdpowiedzUsuńiga-i-ga
Witaj Iga... :)
OdpowiedzUsuńTuaj rzeczywiście wszyscy myślą, że to ich melodia :) myślę, że zawędrowała do Kazachstanu razem z Zesłańcami a potem szybko się zasymilowała, i to tak, że wszyscy uważają ją za kazachską piosenkę. Naprawdę, świat jest zadziwiający :)
PS:
Chciałam napisać: Witaj Iga "z kaczką", ale się
trochę boję :) Ale darzę Twoją kaczkę wielką sympatią :) (no i przede wszystkim Ciebie )
I zgapiłam od Ciebie białe schody!!!! Chociaż moja córka mnie przez to przeklina, bo ona głównie z nich korzysta. Ale wyglądają super!!!
Pozdrawiam serdecznie :)
To nawet lepiej, niech myślą, że to ich piosenka. Niech ją sobie wezmą na zawsze, ja tam im nie żałuję :)))
OdpowiedzUsuńPowiem im ! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za takie miłe słowa!! Sympatia jest wzajemna :-)
OdpowiedzUsuńZa sprawą Twojego wyjazdu na nowo zaznajomiłam się z mapą. Śledzę wszystkie Twoje wyprawy w okolice Ałma Aty (ta nazwa mi jakoś lepiej leży).
A białe schody, wiadomo- głównie do oglądania :-)
iga-i-ga
SURPRíZ,a nie SURPRIZA.Oj,oj,chyba mysze tam pojechac i Ciebie podszkolic:-))).Helen.
OdpowiedzUsuńA ja wole A.Amenabar.Super chlopak,poza tym.Szczery i skromny.H.
OdpowiedzUsuńprzyjeżdzaj! :)
OdpowiedzUsuńjuż nie będę zmieniała, ale zapamietam :) wszystko tutaj jest inaczej, jest mentalitet, nie mentalność, jest też probliema a nie problem :) i dużo takich pułapek :)
A.Amenbar nie jest u nas tak znany jak Almodovar... ale jest bardzo wszechstronny.
Ja widziała tylko jego dwa filmy, a Almodovara większośc :)
Nie chcialam Cie urazic,raczej na wesolo i gwoli nauki.Tutaj mowia:"hay que tirarse a la piscina".W tym wypadku,zeby sie nauczyc.Czyli-na gleboka wode.Najwazniejsze sa checi,a tych-widze-Tobie nie brakuje.Buziaczki.H.
OdpowiedzUsuńno coś Ty , Helen, uraza nawet do głowy mi nie przyszła :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)